8 June 2015

Liverpool street




I was wearing

H&M Shirt, Asos Sunglasses, Kenzo Bag



Ostatni weekend spędziłam w Londynie, który jak zwykle mnie nie rozczarował. Miejsce to fascynuje mnie swoją różnorodnością. Przez tę różnorodność mam na myśli przede wszystkim ludzi oraz zabudowę miasta. W Paryżu wzystko jest spokojniejsze i mniej chaotyczne, natomiast Londyn nie ma jasno określonych reguł, przez co zderzają się tu kontrasty. To właśnie w nim lubię. Kompletna ekspozja modowa, którą można tam zaobserwować jest fascynująca. Tym, co zauważyłam tym razem, i co bardzo mnie zafascynowało, jest fakt, że nie istnieje strach przed stosowaniem koloru czarnego w architekturze. Jest tam mnóstwo czarnych fasad, wnętrz, restauracji czy hoteli, które wcale nie wyglądają smutno, szaro, nudno - wręcz przeciwnie! Są one świeże, intrygujące i bardzo nastrojowe!
 
W planach mam wycieczkę "śladami czarnej architektury" i napiszę o tym więcej 



 zdjęcie pożyczone z pinterest'a

No comments:

Post a Comment